W kierunku rezyliencji. Przyszłość branży targowej

Podziel się

Rezyliencja – umiejętność adaptacji do zmieniających się warunków niezależnie od ich skali i siły; zdolność do szybkiego odzyskiwania utraconych lub osłabionych sił; odporność; umiejętność szybkiego odbicia się (ang. bounce back)

 

Oddajemy w Państwa ręce raport, który jest cennym źródłem wiedzy o kondycji branży spotkań. Przez lata jej wpływ na gospodarkę był ogromny: tworzyła ona przestrzeń do przenikania się innych branż, ogłaszania światowych premier i kreowania gospodarczych trendów. Dziś wyzwania współczesności wymagają odnas refleksji na temat wpływu zmian rynkowych na kształt i rolę targów. Targów, które dla wielu branż niezmiennie są oknem na świat i często pierwszym krokiem w budowaniu relacji międzyludzkich i handlowych, zarówno w środowisku lokalnym, jak i międzynarodowym.

Cyfryzacja gospodarki, społeczne skutki pandemii COVID-19 czy potrzeba dywersyfikacji usług to tylko niektóre z elementów zmieniających funkcjonowanie branży spotkań. Te i inne czynniki każą nam się zastanowić nad tym, w jaki sposób targi, które są narzędziem do budowania przyszłości dla wielu firm, powinny decydować o własnym rozwoju i przyszłości.

Niniejsze opracowanie stanowi dla nas, jako Grupy MTP, niezwykle cenny barometr branży oraz dogłębną analizę aktualnych trendów i wyzwań przyszłości. Ze względu na wartość zebranych danych zdecydowaliśmy o udostępnieniu raportu wszystkim przedstawicielom branży, by stał się impulsem do dalszego wdrażania zmian.

Jestem przekonany, że zaprezentowane w raporcie diagnozy oraz konkluzje staną się inspirującym bodźcem i czynnikiem sprzyjającym nowemu otwarciu branży spotkań. Wszystkim Czytelnikom życzę owocnej lektury!

 

 

 

W 2000 roku zaczęłam swoją pierwszą pracę w dużej trójmiejskiej firmie edukacyjnej, która później stała się częścią największego fińskiego koncernu medialnego. Był przełom wieków, Polska od dziesięciu lat przechodziła intensywną transformację ustrojową, a ja pracowałam w dziale marketingu. Firmy szukały wówczas nowych partnerstw i nowych rynków zbytu, kontakty bezpośrednie miały ogromne znaczenie – nic więc dziwnego, że jedną z głównych form komunikacji marketingowej było wystawianie się na targach, zwłaszcza że internet jako technologia dopiero raczkował, a na reklamę w telewizji stać było tylko nielicznych. Udział w targach był w tamtym czasie wielkim wydarzeniem – targi pozwalały bowiem śledzić z bliska, w którą stronę zmierza rynek, co robi konkurencja z kraju i zagranicy, a w efekcie wspierały intensywny rozwój przedsiębiorstw i całych kategorii.

Kilkanaście lat później, już w ramach infuture.institute, zaczęłam odwiedzać targi, prowadząc badania terenowe. Będąc na takich imprezach jak CES w Las Vegas czy SXSW w Austin (odpowiednio prawie dwieście tysięcy i ponad czterysta tysięcy uczestniczących w 2019 roku), zrozumiałam, że mimo rozwoju technologii i internetu ludzie wciąż potrzebują bezpośrednich relacji, że inspirację i wiedzę zdobywa się najlepiej w kontakcie z drugim człowiekiem i że potrzeby te doskonale można realizować podczas dużych wydarzeń targowo-wystawienniczych. Z kolei imprezy takie jak London Design Week czy Salone del Mobile w Mediolanie pokazały mi, że imprezy targowe nie muszą INFUTURE INSTITUTE / W KIERUNKU REZYLIENCJI: PRZYSZŁOŚĆ BRANŻY TARGOWEJ 5 być zamknięte w halach, że fantastycznie współdziałają z tkanką miasta, że zyskują zupełnie inny wymiar, wychodząc na lokalne place, do dzielnic i budynków, które przestały pełnić swoje wcześniejsze funkcje. Obecność na różnych targach na świecie stała się nieodłącznym elementem mojego kalendarza, bo na targach właśnie miałam zawsze poczucie, że jestem w samym centrum wydarzeń, że tu wszystko się zaczyna.

A potem przyszła pandemia COVID-19 i branża targowa została przez nią niezwykle poturbowana. Większość imprez odwołano, część przeniesiono do świata online. Targi straciły swój rozmach i energię.

Dziś, stojąc w obliczu postępującej transformacji technologicznej, zmian klimatu, napięć społecznych, zmian demograficznych i kryzysu gospodarczego, targi próbują określić się na nowo. Zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie jest to łatwe zadanie. A jednocześnie jestem przekonana, że targom uda się napisać kolejny ciekawy rozdział w swojej historii – choć z pewnością będzie on wyglądał inaczej niż to, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Raport, który trzymają Państwo w rękach, pozwala w pewnym sensie zobaczyć, jak ta przyszłość może wyglądać. Liczę więc, że materiał ten będzie dla Państwa wsparciem w pracy strategicznej i źródłem wielu inspiracji.

 

 

 Pobierz raport